Najczęściej sushi jada się z odrobiną sosu sojowego. Jedni maczają w nim składnik wierzchni, inni ryż. Za właściwy uznaje się jednak ten pierwszy sposób.
W przypadku niektórych rodzajów, jak gunkan-maki (sushi-okręt), odwrócenie kawałka sprawiłoby, że wierzch by się wysypał, dlatego sos nakłada się z boku albo delikatnie muska nim ryż. Znawcy podobno maczają gari w sosie sojowym albo rozprowadzają sos po rybie.
Niektórych rodzajów, na przykład węgorza morskiego, nie je się z sosem sojowym — są pokryte sosem zwanym tsume, powstałym z odparowanego sosu sojowego. Wtedy nie dodaje się już nic więcej.
Warto też pamiętać, że w lepszych lokalach to mistrz sam nakłada sos sojowy i podaje sushi już gotowe.