Na początek: jeśli właśnie wybierasz się na zestaw omakase albo niedługo to zrobisz, w ogóle nie musisz się tym przejmować. Lokal poda polecane tego dnia neta w kolejności, którą sam uzna za najlepszą.
A co, gdy idziesz do baru z taśmą albo do restauracji, gdzie zamawia się pojedyncze kawałki? W jakiej kolejności jeść neta? Czy istnieje jakaś zasada?
Opinii jest wiele, ale ostatecznie wielu mówi po prostu: niech każdy je to, na co ma ochotę, w dowolnej kolejności.
Jeśli mimo wszystko szukasz drobnej wskazówki, funkcjonuje pomysł, by zaczynać od delikatnych białych ryb i przechodzić ku smakom bogatszym. Uważa się bowiem, że neta o mocnym smaku albo tłuste kawałki, takie jak toro, zacierają smak kolejnego kęsa. Według innego poglądu wystarczy jednak po wyrazistej neta odświeżyć podniebienie gorącą herbatą i gari.
Na marginesie: sushi to również delikatne smaki i aromaty, dlatego lokale, w których wolno palić, należą do rzadkości, a mocne perfumy nie są tam zwykle mile widziane.